ZA CO POKOCHALIŚMY ROZTOCZE?

Szczebrzeszyn, Zwierzyniec, Krasnobród, Zamość – to tylko nieliczne miasta, które znalazły się na trasie wycieczki , będącej nagrodą dla klasy III technikum za zajęcie II miejsca w ogólnopolskim konkursie plastycznym „100 lat Niepodległej Polski”, zorganizowanym przez Fundację Honor Pomagania Dzieciom z Warszawy.

Leniwe poranki i długie wieczory spędzaliśmy w oddalonym o kilka kilometrów od Szczebrzeszyna pensjonacie Ostoya Roztocze w Kawęczynku, niewielkiej wsi położonej w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego, w sercu Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego. Tego samego Szczebrzeszyna, który został rozsławiony przez Jana Brzechwę w wierszu o chrząszczu brzmiącym w trzcinie, chociaż znany jest też „Chrząszcz” Cz. Kruszewskiego. Można zatem powiedzieć, że poznaliśmy dwa chrząszcze, a dokładniej ich pomniki. W tym wielokulturowym miasteczku odwiedziliśmy także dawną synagogę, Kirkut, czyli cmentarz żydowski, najstarszą w Polsce murowaną cerkiew prawosławną i galerię sztuki.

Od 2015 roku Szczebrzeszyn staje się raz w roku Stolicą Języka Polskiego. W czasie odbywającego się w sierpniu festiwalu, w miasteczku można spotkać wiele wybitnych osobowości ze świata nauki i kultury.

Interesujący okazał się pobyt w Ośrodku Edukacyjno-Muzealnym Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu, a spacerując uliczkami tego XVI- wiecznego miasteczka mogliśmy podziwiać architekturę Pałacu Plenipotenta i barokowego kościoła „ na wodzie”, wokół którego w maju odbywa się procesja na łodziach. Stąd niedaleko do malowniczo położonych u stóp wydmy Stawów „Echo” oraz Górecka Kościelnego. W tej liczącej, według NSP, niewiele ponad 50 mieszkańców wsi, są liczne atrakcje: trzynawowy kościół p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika z drewna modrzewiowego, zbudowana na palach kapliczka nad potokiem Szum, do której prowadzi Aleja Dębów, uznana za jedno z piękniejszych miejsc Roztocza. Najstarszy z monumentalnych dębów ma ponad pięćset lat. Większość pni drzew jest w środku pusta i nie bez satysfakcji informujemy, że pobiliśmy dotychczasowy rekord liczby osób przebywających w środku pnia.

Na trasie naszej roztoczańskiej wyprawy znalazł się także Krasnobród nazywany „roztoczańską Częstochową”, kamieniołom Babia Dolina w Józefowie, w którym wydobywano piaskowce i wapienie trzeciorzędowe. Nam też udało się dokonać ciekawych odkryć geologicznych. Prawdziwym ukojeniem było podziwianie Szumów na Tanwi. Dzięki unikatowym progom skalnym nurt rzeki tworzy kaskady, czyli tak zwane szumy, zwane szypotami.

Na Roztoczu można wziąć udział w wielu cyklicznych imprezach rowerowych, spływach kajakowych po Wieprzu, Tanwii, Bukowej, Ładzie czy Bugu. Roztocze to smak cebularza, pieroga biłgorajskiego, dziczyzny i miodów, spośród których najbardziej nas urzekł miód fasolowy, nawłociowy i słonecznikowy.

Podczas tygodniowego pobytu w tym malowniczym regionie Polski towarzyszyła nam piękna pogoda. To umożliwiło wyprawę przez labirynt lessowych wąwozów oraz udział w grze terenowej „Roztoczańskie podchody”.

W bogatym programie naszej roztoczańskiej przygody znalazła się także wizyta w Zamościu, który nazywany jest Perłą Renesansu, Padwą Północy i Miastem Idealnym, a Stare Miasto zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na zdjęciach dokumentujących pobyt w mieście, znalazły się między innymi: Ratusz z charakterystyczną 52-metrową wieżą i wachlarzowymi schodami, Kamienice Ormiańskie, Katedra Zamojska, Brama Szczebrzeska, Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał, Pawilon pod kurtyną i niewątpliwie procedury umożliwiające zdobycie patentu puszkarza w Bastionie VII, poprzedzone chwilowym zamknięciem niektórych uczestników w dybach.

Naszą wyprawę zakończył pobyt w Lublinie i zwiedzanie Państwowego Muzeum na Majdanku, ale to inna opowieść.

Za co pokochaliśmy Roztocze? Za wszystko: krajobrazy, ciszę, czyste powietrze i wspaniałą atmosferę, dlatego dziękujemy Fundacji za możliwość przeżycia wspaniałej przygody, a naszemu Przewodnikowi, dziękujemy za nienachalnie opowiedziane historie, błyskotliwe anegdoty i dykteryjki, za troskliwość i rozbudzanie ciekawości, za profesjonalizm. To sprawiło, że cudowne wspomnienia z pobytu na Roztoczu pozostaną z nami na zawsze. (L. M.)