Produkcja zwierzęca

 W polskich punktach skupu międzynarodowe towarzystwo. Świnie sprowadzamy już nie tylko z Niemiec, ale też z Litwy i Estonii. Wszystko zależy do której granicy jest bliżej. W tej sytuacji krajowy żywiec nie cieszy się wielkim powodzeniem. Szczególnie, że grafiki dostawy na najbliższe dni już zapełnione. Większość firm w cennikach nie wprowadza więc żadnych zmian, ale według zapowiedzi przetwórców coraz trudniej nawet przy dużych dostawach, wynegocjować wyższe stawki. Szczególnie, że mimo zbliżających się listopadowych świąt zamówienia handlu wcale nie rosną, a bywa że i spadają.

Źródło: Agrobiznes

Trzy krowy ze stada zagrożonego wąglikiem w Polsce

 

Główny Lekarz Weterynarii Pan Janusz Związek poinformował, że z zakażonego wąglikiem słowackiego stada do Polski trafiły trzy krowy. Jak jednak podkreśla Związek, krowy zostały sprzedane 27 września, czyli ponad 30 dni przed wykryciem choroby.

krowy na łąceGłówny Lekarz Weterynarii poinformował, że wspomniane bydło trafiło do rzeźni w Małopolsce. – „Wysłaliśmy do tej rzeźni służby, by wszystko skontrolować” – powiedział Związek. W przypadku zachorowań na wąglika obowiązuje 30-dniowa kwarantanna. Weterynaria ze Słowacji zapewnia, że od 9 października do Polski nie trafiły żadne zwierzęta z farmy z Staszkovic.

Zakażona farma jest zamknięta. Obowiązuje 30-dniowa kwarantanna, a pozostałe zwierzęta są szczepione. Słowacki rząd zapewnia, że mięso chorych zwierząt nie trafiło do sieci handlowych. Wąglik to głównie choroba zwierząt, na człowieka może przenieść się tylko przez spożycie mięsa padłych chorych zwierząt.

Janusz Związek poinformował, że nie ma groźby rozprzestrzenienia się wąglika na większym obszarze, jednak przebywając na Słowacji należy zachować ostrożność.

Źródło: PAP

 

 

Na rynku żywca bez zmian

 

Do świąt coraz bliżej, ale na rynku żywca wieprzowego zmiany minimalne. Większość zakładów nowy tydzień rozpoczyna ze starymi cennikami. O 10 groszy stawki podnoszą tylko ci którzy do tej pory płacili najmniej. Reszta jeśli skłonna jest coś dołożyć to w tylko w indywidualnych negocjacjach.

 

Bardzo trudno sprzedać teraz cokolwiek, dlatego mimo ograniczonej podaży żywca, zakłady przedświąteczne podwyżki zapowiadają dopiero wtedy gdy wzrosną zamówienia ze strony handlu. I to raczej symboliczne o 10 groszy za kilogram. Na razie nadal są firmy które w oficjalnych cennikach za najlepsze klasy „S” i „E” płacą poniżej 7 złotych za kilogram.

Żródło: Agrobiznes